Roszady, roszady

maj 3, 2008

Dzisiaj kilkoma prostymi ruchami wyciąłem na Ubuntu wrzody, jakim jest mono i związane z nim programy. Żal mi jedynie było F-Spota, który jest chyba (?) jedynym sensownym programem do katalogowania zdjęć dla GNOME. Gthumb byłby bardzo interesującą alternatywą, gdyby nie mało intuicyjny interfejs.

Na Fedorze sprawa już nie jest taka prosta, bo ile brat nie używa wspomnianego F-Spota, to Banshee już tak. Zobaczymy, czy da się przekonać tak jak ja do Rhythmboksa, który od dłuższego już czasu jest moim jedynym odtwarzaczem muzyki i zadanie swoje spełnia wyśmienicie.

4 Responses to “Roszady, roszady”

  1. Livio Says:

    Ja nie potrafię Rhythmboksa pokochać. Jest po prostu… badziewny, bo w powiadomieniach nie ma przycisku “Pomiń ten element”, jego interfejs jest zdezorganizowany w porównaniu do Banshee i trochę anachroniczny.

  2. tbed Says:

    Co do interfejsu zgoda - Banshee wygrywa. Niestety jak dla mnie ten program ma pare istotnych wad:

    -ślamazarność
    -brak przeglądarki albumów
    -brak możliwości wyświetlania tekstu utworu (tzw. liryki)
    -wolniej wyszukuje
    - wspomniałem o ślamazarności? :<

    Ja tej opcji “pomiń element” nie zauważyłem :O Zresztą i tak dodaje do kolejki utwory, których zamierzam słuchać.

    Za to testowałem przez krótką chwilę 1 betę wersji 1.0 i widzę b. duży postęp jeśli chodzi o szybkość działania. Będzie też chyba przeglądarka albumów :)

  3. Livio Says:

    Tak, przeglądarka albumów jest. A jeśli chcesz usprawnienia w kwestii wyświetlania tekstów, zgłoś prośbę w bugzilli GNOME (bug typu enhancement).

  4. tbed Says:

    Może zmienię zdanie po wyjściu wersji 1.0, na razie ten program jest dla mnie “słaby”. Co do propozycji zgłoszenia “buga” to pomyślę, nie jest to dla mnie aż tak newralgiczna kwestia :)

Leave a Reply