Fedora 10 Alpha

sierpień 27, 2008

Nie wytrzymałem, choć bardzo się starałem. Obiecywałem, że zainstaluję dopiero finalne wydanie, ale z tego względu,  że się uczę  (a dokładnie rzecz biorąc staram się), gierki wszelakie odinstalowałem (hmmm, poza pakietem dostępnym w GNOME :P) nieustannie szukam sobie innego zajęcia. Tak też wybór padł na TESTY nadchodzącego wydania. Na chwilę obecną ściągnięte jest 33% obrazu DVD (nie mam zaufania do livecd, netinst odpada), więc być może już jutro się będę bawił. Kto wie, czy też nie wywalę 9 i będę pracował już na 10 :-) Choć z drugiej strony, względy bezpieczeństwa mogą mnie od tego odwieść. Ale m.in. takie wypowiedzi sprawiają, że wszelkie racjonalne argumenty do mnie nie dochodzą :D

Brak czasu.

sierpień 19, 2008

Ach, znowu zaniedbuje  kofanego blogaska. Tym razem niestety przyczyną nie jest to do końca czyste lenistwo, a obowiązki. A dokładnie jeden. A dokładnie Prawo Cywilne część I (czyli na UJ cz. ogólna + zobowiązania).

Przekładanie egzaminów na wrzesień to jednak nie jest zbyt dobry pomysł, a szczególnie takiego, za którego materią się nie przepada. Jak to mówią, mądry Polak po szkodzie :/ trzeba jakoś zacisnąć zęby i to ugryźć, a najlepiej rozgryźć.

Po głowie chodzi mi parę pomysłów na troszeczkę dłuższe wpisy, do jednego poczyniłem nawet skromne przygotowania, ale prawdopodobnie ujrzą światło dzienne dopiero we wrześniu. Cóż, najlepiej nic nie obiecywać ;)

Będę nieskromny…

czerwiec 22, 2008

… i pochwalę się tutaj jak na razie moim największym sukcesem życiowym – 4 z egzaminu z Prawa karnego materialnego (część ogólna). Zdążyłem już ochłonąć i gorycz (sic!) oraz smutek z ogromnego pecha, który sprawił, że nie mam +4, odeszły w niepamięć. Niedosyt pozostał i szybko nie zniknie, ale to jakoś przeżyję. Jakby na to nie patrzeć, jeszcze na początku semestru letniego roztaczałem czarne wizje co do mej przyszłości.

A wybuch radości nastąpi pewnie dopiero jak zobaczę swój indeks z wpisaną oceną i podpisem prof. Zolla obok.

Miałem poniższego nie pisać, narzekanie na cudzą pracę, z której korzystam za darmo to trochę w nie moim stylu, ale przelała się czara goryczy! Otóż:

Na dzień dzisiejszy Ubuntu to dla mnie strasznie niedopracowana dystrybucja.

Nie potrafię pojąć tego, jak można, czerpiąc pełnymi garściami z repozytoriów Debiana, wypuszczać produkt z jakże irytującymi i starymi błędami. To co mi się teraz przytrafia (zamrażanie się systemu, gdy kliknę w aplet “Zakończ” lub tradycyjna próba wyłączenia systemu metodą System -> Zakończ) absolutnie wyczerpuje moją cierpliwość. Na żadnym innym systemie (a było ich naprawdę sporo) zainstalowanym na moim komputerze przy absolutnie tej samej konfiguracji nie przytrafiło mi się coś takiego. Albo drugim niewybaczalnym błędem jest zawieszanie się systemu, gdy zalogowanych jest co najmniej 2 użytkowników po próbie wylogowania jednego z nich. Przychodzą mi na myśl tylko jedne słowa, świetnie wyartykułowane przez jednego z moich ulubionych aktorów, ś.p. Marlona Brando grającego pułkownika Kurtza w filmie “Czas Apokalipsy”: The horror, the horror.

Pocieszam się tylko tym, że za niedługo ten problem zniknie, w dość oryginalny sposób zresztą. Ale to temat na oddzielną notatkę, która mam nadzieję pojawi się szybko :)

EURO(i)komentarz

czerwiec 13, 2008

Jak tu się przygotować* do trudnego egzaminu, jak na boiskach Austrii i Szwajcarii odbywają się, moim skromnym zdaniem, najlepsze odkąd pamiętam Mistrzostwa Europy w piłce nożnej, czyli znane i kochane EURO. Nic, że Polacy są już praktycznie na wylocie, gra tam jeszcze pare drużyn, którym kibicuję :)

I ja, zamiast spędzać więcej czasu z jakże sympatycznym komentarzem, marnuję tyle czasu emocjonując się np. pojedynkiem Włochów z Rumunami, nie wiedząc sam komu kibicować :/

*Wiem, wiem, Euro nie trwa już miesiąc, ale trzeba się czymś usprawiedliwiać ;)

Nr 1. Czyżby?

maj 8, 2008

Opublikowany dzisiaj ranking szkół wyższych, opracowany wspólnie przez dziennik Rzeczpospolita (tzw. gadzinówka ;P) i miesięcznik Perspektywy umieszcza Uniwersytet Jagielloński na pierwszym miejscu. Jak zwykle wywołało to niemałą wrzawę, sporo głosów zachwytu, nie brak też i krytyki. Cóż, niektórzy zapominają, że to tylko ranking i w rzeczywistości może wyglądać to trochę inaczej.

Jako zadowolony student tejże zacnej uczelni pokuszę się o malutki komentarz. Nie chcę generalizować, może na pozostałych wydziałach jest lepiej (jednakże dochodzą do mnie słuchy, że nie), ale panujący na moim wydziale bałagan i chaos sprawia, że przyznanie pierwszej lokaty UJotowi wywołało u mnie lekki uśmiech politowania. ZTCW to na UW jest pod tym względem o wiele lepiej.

Ale i tak gdybym mógł się cofnąć w czasie, nie zmieniłbym decyzji :-)

Roszady, roszady

maj 3, 2008

Dzisiaj kilkoma prostymi ruchami wyciąłem na Ubuntu wrzody, jakim jest mono i związane z nim programy. Żal mi jedynie było F-Spota, który jest chyba (?) jedynym sensownym programem do katalogowania zdjęć dla GNOME. Gthumb byłby bardzo interesującą alternatywą, gdyby nie mało intuicyjny interfejs.

Na Fedorze sprawa już nie jest taka prosta, bo ile brat nie używa wspomnianego F-Spota, to Banshee już tak. Zobaczymy, czy da się przekonać tak jak ja do Rhythmboksa, który od dłuższego już czasu jest moim jedynym odtwarzaczem muzyki i zadanie swoje spełnia wyśmienicie.

Odkurzam!

kwiecień 30, 2008

Hehe, nawet w najbardziej pesymistycznej wizji nie przypuszczałem, że skończy się tylko na 2 wpisach. Cóż, tak jakoś wyszło :)

Ponowna chęć publikacji czegokolwiek tutaj przyszła dość spontanicznie, głównie za sprawą problemów z instalacją Ubuntu 8.04 Hardy Heron – chciałem chyba wykrzyczeć w świat swoją złość. W końcu się powiodła, ale dopiero po posłużeniu się nośnikiem z “alternate” w nazwie. I tak zamiast ponarzekać, mam ochotę raczej porównać przytaczanego bohatera do Fedory 8, a może nawet do nadchodzącego 9 wydania. Dlaczego? Bo treść wcześniejszej notatki jest trochę mylącą – niedługo po przejściu na Gutsy Gibbon przekonałem się na własnej skórze (brat zresztą też), że pogłoski o niedopracowaniu tamtego wydania były jak najbardziej słuszne. Głównie dokuczały nam błędy związane z działaniem systemu, gdy obaj byliśmy zalogowani i co jakiś czas jeden z nas przełączał się na swoje konto. Ściągnąłem wtedy 2 obrazy DVD, jeden z Opensuse 10.3, drugi z Fedorą 8 i po rozczarowniu produktem Novella, na dysku została Fedora, która do dziś pełni rolę głównego systemu operacyjnego na naszym wspólnym komputerze.

Mam nadzieję, że po tym jak odpocznę podczas nadchodzącego długiego weekendu, zbiorę się w końcu do napisania absolutnie subiektywnej recenzji.

Feisty -> Gutsy

wrzesień 21, 2007

Przesiadłem się. Ot, można pomyśleć, co za sztuka – zmiana paru wpisów, poza tym blisko już wersji stabilnej, więc i ryzyka nie ma. Ale dla mnie, osoby, która wcześniej korzystała z płynnych dystrybucji jak gentoo czy arch była to nowość i jakiś dreszczyk emocji pewnie przeszedł :-) Po aktualizacji system sprawuje się stabilnie, mam możliwość korzystania z nowych wersji moich ulubionych programów bez zbędnego kombinowania i co najważniejsze, delektowania się nową wersją ukochanego GNOME!

Wszyscy mają bloga…

wrzesień 17, 2007

…mam i ja :) Tak sobie pomyslałem, dlaczego by nie spróbować? A potem, za kilkanaście lat, mieć trochę radości z zapisanych tu głupot. A może pomimo dość młodego wieku, nie jestem dzisiejszy?

Zobaczymy! :D